Cześć :*
Jestem dziś bardzo szczęśliwa.Co prawda nie z powodu, że rozpoczął się nowy rok szkolny ale dlatego,
że mam już referencje na 200 h :D i jestem bardzo szczęśliwa, że nie muszę się już o to martwić.
Zrobiłam trochę zdjęć do aplikacji w przedszkolu :)
Zrobiłam sobie zdjęcie do paszportu bo stary stracił termin ważności i jutro idę składać papieru. (btw. może ktoś wie ile trzeba czekać na paszport?)
Mam już 10h jazd samochodem.Wydaje mi się, że idzie mi coraz lepiej.Przynajmniej już teraz pamiętam, że jak się zatrzymuję, to muszę zmienić bieg na 1 :D Moja inteligencja :)
Dzieci mnie polubiły i dały mi trochę rysunków, które narysowały :) Nie wiem jak Wam ale mnie się podobają.
To dzisiaj na tyle, buziaki <3 i miłego dnia jutrzejszego
poniedziałek, 3 września 2012
wtorek, 21 sierpnia 2012
Czy wiecie,że?
Hey :)zauważyłyście,że program w CC podrożał z 1490 na 1990 ???????!!!!!!!!!! to samo się stało z ubezpieczeniem rozszerzonym... ciekawe dlaczego.. ;/
Jak na razie w takim wypadku mam ochotę całkowicie zdecydować się na APIA...
Co tam u mnie? Przedszkole,znajomi i tak w kółko ale jest jedna nowość.
Zmieniła się u mnie w grupie pani przedszkolanka i jest super miła,cały czas z nią gadam.Począwszy od tematu o dzieciach kończąc na polityce.Te nie całe już 2 tygodnie wydaje mi się, że będą bardziej udane :)
Z tego miejsca poraz kolejny dziś chciałam złożyć serdeczne życzenia mojej przyjaciółce - Michelle <3 Wszystkiego najlepszego 18-stko :)
Jak na razie w takim wypadku mam ochotę całkowicie zdecydować się na APIA...
Co tam u mnie? Przedszkole,znajomi i tak w kółko ale jest jedna nowość.
Zmieniła się u mnie w grupie pani przedszkolanka i jest super miła,cały czas z nią gadam.Począwszy od tematu o dzieciach kończąc na polityce.Te nie całe już 2 tygodnie wydaje mi się, że będą bardziej udane :)
Z tego miejsca poraz kolejny dziś chciałam złożyć serdeczne życzenia mojej przyjaciółce - Michelle <3 Wszystkiego najlepszego 18-stko :)
wtorek, 14 sierpnia 2012
Hey :)
Dziś miałam pierwszą lekcję jazdy.Cieszę się, że żyję.
Teraz wiem, że dramatyzowałam trochę za dużo.2 razy centralnie przed skrzyżowaniem dodałam gazu ( nie wiem czemu).Cały czas mi się wydawało, że wjadę w kogoś z prawej albo lewej strony :D
Przeżyłam, nawet mogę powiedzieć że jestem z siebie zadowolona bo tylko raz mi samochód zgasł.
Ostatno coraz poważnej myślę o maturze i chyba już wiem co będę zdawała na maturze, otóż:
Angielski rozszerzony,Polski rozszerzony,WOS rozszerzony i Historię rozszerzoną :D mam nadzieję, że dam radę mam kilka pomysłów na przyszłość. Lecz każdy z tych planów łączy się z au pair i UJ.
Ostatnio ostatecznie zdecydowałam co zdawać na maturze bo zdecydowałam, że chce iść na prawo na UJ, gdzie mogłabym jednocześnie oprócz prawa polskiego, dostać się dodatkowo do szkoły prawa amerykańskiego...trochę to kosztuję z tego co wiem to 25 000zł.Trochę studiuje się w Krk a trochę w Washingtonie.
Nie wiem jak wy ale ja muszę mieć jakiś cel w życiu, chociaż by był nie realny.
Ostatnio po 5 godzin dziennie spędzam w przedszkolu i dowiedziałam się również dużo o sobie i przez to w US nie będzie to taki szok.Zdałam sobie również sprawę, że nie wyobrażam sobie do końca życia "bawić dzieci". Dzieci są cudowne, bardzo lubię spędzać z nimi czas ale wydaje mi się to coś mało ambitne, żeby robić to przez całe życie, prostu chciałabym mieć jakąś perspektywę.Mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi.Bo jeśli ktoś chce spędzić życie jako przedszkolanka czy nauczycielka to super, jeśli to jest to co daje szczęście osobie to tylko pozazdrościć.
Jutro wreszcie mogę się wyspać <3
Papa i pozdrawiam
Eve <3
Dziś miałam pierwszą lekcję jazdy.Cieszę się, że żyję.
Teraz wiem, że dramatyzowałam trochę za dużo.2 razy centralnie przed skrzyżowaniem dodałam gazu ( nie wiem czemu).Cały czas mi się wydawało, że wjadę w kogoś z prawej albo lewej strony :D
Przeżyłam, nawet mogę powiedzieć że jestem z siebie zadowolona bo tylko raz mi samochód zgasł.
Ostatno coraz poważnej myślę o maturze i chyba już wiem co będę zdawała na maturze, otóż:
Angielski rozszerzony,Polski rozszerzony,WOS rozszerzony i Historię rozszerzoną :D mam nadzieję, że dam radę mam kilka pomysłów na przyszłość. Lecz każdy z tych planów łączy się z au pair i UJ.
Ostatnio ostatecznie zdecydowałam co zdawać na maturze bo zdecydowałam, że chce iść na prawo na UJ, gdzie mogłabym jednocześnie oprócz prawa polskiego, dostać się dodatkowo do szkoły prawa amerykańskiego...trochę to kosztuję z tego co wiem to 25 000zł.Trochę studiuje się w Krk a trochę w Washingtonie.
Nie wiem jak wy ale ja muszę mieć jakiś cel w życiu, chociaż by był nie realny.
Ostatnio po 5 godzin dziennie spędzam w przedszkolu i dowiedziałam się również dużo o sobie i przez to w US nie będzie to taki szok.Zdałam sobie również sprawę, że nie wyobrażam sobie do końca życia "bawić dzieci". Dzieci są cudowne, bardzo lubię spędzać z nimi czas ale wydaje mi się to coś mało ambitne, żeby robić to przez całe życie, prostu chciałabym mieć jakąś perspektywę.Mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi.Bo jeśli ktoś chce spędzić życie jako przedszkolanka czy nauczycielka to super, jeśli to jest to co daje szczęście osobie to tylko pozazdrościć.
Jutro wreszcie mogę się wyspać <3
Papa i pozdrawiam
Eve <3
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Prawo jazdy :D i inne...
Hey :*
Jakieś 2 tygodnie temu zapisałam się na kurs prawa jazdy.
Nie wiem ile osób powiedziało mi, żebym powiedziała im kiedy mam pierwszą jazdę bo nie będą z domu wychodzić :p to prawda roztrpana jestem ale DAM RADĘ.W końcu czego się nie robi dla wymarzonych Stanów?! :D No włanie...
We środę mam ostatnią teorię a potem do samochodu.
Dzisiaj kilka godzin siedziałam i robiłam ćwiczenia, kto ma pierwszeństwo i inne pierdoły.
Do ostatniego posta dodam, że to słynne "How are you" słyszałam ok 20 razy na dzień do czego później się przyzwyczaiłam:) ale ogólnie to jest urocze.
Pewnego wieczoru rozmawiałam z jednym z amerykanów o....US i na koniec obozu dał mi bryloczek z Chicago:).Od Molly na zakończenie obozu dostałam super balsam do ust, który chyba nigdy się nie kończy.:D
Jak bym tylko mogła to bym tam wróciła....
Dzisiaj zakupiłam mojego pierwszego dolara w życiu :D Cieszyłam się jak dziecko.W końcu w czegoś trzeba ;D
Jutro idę do "nowego" przedszkola, który ma dyżur w sierpniu.Postanowiłam tam chodzić cały sierpień przez jakieś 5godzin dziennie.Jutro będę wszystko wiedzieć ale chciałabym jakoś od 9 rano chodzić bo skoro i tak ten czas w domu bym zmarnowała to wolę go spędzić w przedszkolu...Mam nadzieję, że dam radę...
Ok, idę spać.Mam nadzieję, że 2 posty starczą na jeden dzień.
Trzymajcie się cieplutko
bye :)
Jakieś 2 tygodnie temu zapisałam się na kurs prawa jazdy.
Nie wiem ile osób powiedziało mi, żebym powiedziała im kiedy mam pierwszą jazdę bo nie będą z domu wychodzić :p to prawda roztrpana jestem ale DAM RADĘ.W końcu czego się nie robi dla wymarzonych Stanów?! :D No włanie...
We środę mam ostatnią teorię a potem do samochodu.
Dzisiaj kilka godzin siedziałam i robiłam ćwiczenia, kto ma pierwszeństwo i inne pierdoły.
![]() |
Pewnego wieczoru rozmawiałam z jednym z amerykanów o....US i na koniec obozu dał mi bryloczek z Chicago:).Od Molly na zakończenie obozu dostałam super balsam do ust, który chyba nigdy się nie kończy.:D
Jak bym tylko mogła to bym tam wróciła....
Dzisiaj zakupiłam mojego pierwszego dolara w życiu :D Cieszyłam się jak dziecko.W końcu w czegoś trzeba ;D
Jutro idę do "nowego" przedszkola, który ma dyżur w sierpniu.Postanowiłam tam chodzić cały sierpień przez jakieś 5godzin dziennie.Jutro będę wszystko wiedzieć ale chciałabym jakoś od 9 rano chodzić bo skoro i tak ten czas w domu bym zmarnowała to wolę go spędzić w przedszkolu...Mam nadzieję, że dam radę...
Ok, idę spać.Mam nadzieję, że 2 posty starczą na jeden dzień.
Trzymajcie się cieplutko
bye :)
Obóz :*
Hey :* Dawno nie pisałam... bo zdjęć z obozu nie miałam.Piszę tego posta chociaż i tak nie mam tego najważniejszego... ale damy radę :)
Otóż najwcześniej z wszystkich obozowiczów poznałyśmy kadrę (tz. ja i moja przyjaciółka Kate :)),gdyż jednym z opiekunów ze strony polskiej był nasz znajomy.
A więc od początku...
Poznałam Amerykanów na wspólnym obiedzie na ul.Sławkowskiej.Jak na razie nie było nic trudnego (mimo, że byłam zdenerwowana to umiałam się jeszcze przedstawić).
Po obiedzie razem z Kate i naszym znajomym odwiedziliśmy Bonarkę.
Kiedy dojechaliśmy już na miejsce obozu- Czchowa, oni już tam byli i wtedy pojawiło się najtrudniejsze pytanie obozu; " Z którą z Amerykanek byś w pokoju?".
Wybrałyśmy Molly, która wydawała nam się nie wiele starsza od nas i bardzo bardzo miła i tak o to szybko minęły 2 tygodnie.
Dokładnie nie pamiętam co robiłam w poszczególne dni, poza tym nie chciałabym Was zamęczyć.
Spełniłam jedno ze swoich marzeń i zagrałam w BASEBALL i kickball z Amerykanami :D.Niestety jeszcze nie mam zdjęć ;/
Na "lekcjach" angielskiego masakrycznie się nudziłam bo rozwaliłam test, który był na początku obozu.Tak więc kiedy już skończyłam zadanie, które było dla mnie bardzo proste czytałam książkę albo rozmawiałam z Amerykanami.
Dwa dni przed zakończeniem było ognisko, na którym oczywiście nie mogło zabraknąć marshmallow.
Na koniec kilka zdjęć :)
Pozdrawiam Was i jeszcze raz przepraszam, że tak długo nie pisałam ;/
Otóż najwcześniej z wszystkich obozowiczów poznałyśmy kadrę (tz. ja i moja przyjaciółka Kate :)),gdyż jednym z opiekunów ze strony polskiej był nasz znajomy.
A więc od początku...
Poznałam Amerykanów na wspólnym obiedzie na ul.Sławkowskiej.Jak na razie nie było nic trudnego (mimo, że byłam zdenerwowana to umiałam się jeszcze przedstawić).
Po obiedzie razem z Kate i naszym znajomym odwiedziliśmy Bonarkę.
Kiedy dojechaliśmy już na miejsce obozu- Czchowa, oni już tam byli i wtedy pojawiło się najtrudniejsze pytanie obozu; " Z którą z Amerykanek byś w pokoju?".
Wybrałyśmy Molly, która wydawała nam się nie wiele starsza od nas i bardzo bardzo miła i tak o to szybko minęły 2 tygodnie.
Dokładnie nie pamiętam co robiłam w poszczególne dni, poza tym nie chciałabym Was zamęczyć.
Spełniłam jedno ze swoich marzeń i zagrałam w BASEBALL i kickball z Amerykanami :D.Niestety jeszcze nie mam zdjęć ;/
Na "lekcjach" angielskiego masakrycznie się nudziłam bo rozwaliłam test, który był na początku obozu.Tak więc kiedy już skończyłam zadanie, które było dla mnie bardzo proste czytałam książkę albo rozmawiałam z Amerykanami.
Dwa dni przed zakończeniem było ognisko, na którym oczywiście nie mogło zabraknąć marshmallow.
Na koniec kilka zdjęć :)
Pozdrawiam Was i jeszcze raz przepraszam, że tak długo nie pisałam ;/
![]() |
| Molly,Ja, Weronika,becky i Deborah |
![]() |
| Wszyscy :) |
![]() |
| Kasia i Ja :) |
![]() |
| Pizza w Krynicy xd |
![]() |
| Becky,Molly,Ja,Kasia i Deborah :) |
![]() |
| Ja,Molly i Kasia |
![]() |
| Kasia,Molly i Ja <3 |
sobota, 30 czerwca 2012
Hey :)
Dawno nie pisałam za co bardzo przepraszam...
Wakacje zaczęłam nocowaniem u przyjaciółki i oglądaniem super filmu o marzeniach.
"Wygrane marzenia"("Coyote ugly"). Film mogę polecić, ale na pewno większość z Was już go oglądała.
Właśnie jestem w trakcie pisania listy rzeczy na obóz, na który jutro jadą z tą oto przyjaciółką,Kasią :)
Obóz ma miejsce w Czchowie, gdzie nauczycielami będą amerykanie - więc nie mogę się już doczekać <3
Tak więc do 12 lipca mnie nie ;/
Wieczorem najgorszy koszmar wyjazdów czyli pakowanie ale dam radę :D I hope xd
Tak więc życzę Wam udanych wakacji <3 nie ważne czy w Polsce w US czy gdziekolwiek indziej.
Bye :*
Dawno nie pisałam za co bardzo przepraszam...
Wakacje zaczęłam nocowaniem u przyjaciółki i oglądaniem super filmu o marzeniach.
"Wygrane marzenia"("Coyote ugly"). Film mogę polecić, ale na pewno większość z Was już go oglądała.
Właśnie jestem w trakcie pisania listy rzeczy na obóz, na który jutro jadą z tą oto przyjaciółką,Kasią :)
Obóz ma miejsce w Czchowie, gdzie nauczycielami będą amerykanie - więc nie mogę się już doczekać <3
Tak więc do 12 lipca mnie nie ;/
Wieczorem najgorszy koszmar wyjazdów czyli pakowanie ale dam radę :D I hope xd
Tak więc życzę Wam udanych wakacji <3 nie ważne czy w Polsce w US czy gdziekolwiek indziej.
Bye :*
środa, 20 czerwca 2012
Urodziny,przedszkole,impreza,interview.... wszystko :)
Cześć :**** Bardzo Was przepraszam, że tak długo nie pisałam ale nie miałam czasu...
01.06.2012 - 18-ste urodziny.Dzień, na który czekała jakieś 7 lat... Spotkałam się moimi dwoma najlepszymi przyjaciółkami :*
Byłyśmy w kinie na "Królewna Śnieżka i Łowca"- podobał mi się w sumie ten film ;) Potem poszłyśmy do amerykańskiej restauracji i było super, przez chwilę się poczułam jakbym była w jakiejś restauracji w małym miasteczku w US.
Śmiechu nie było końca.Potem, niestety tylko już z jedną koleżanką poszłyśmy na rynek.Kupiłam sobie różę (jako pamiętkę z tego dnia, bo tylko ją mogę zasłuszyć).
W sumie nie wiem ile razy przeszłam rynek, szukałyśmy fajnej imprezy ale albo nie pasowało albo trzeba było mieć dowód...W końcu siedziałyśmy na plantach i gadałyśmy.Potem zapragnełam zrobić sobie zdjęcie po PWST, jako wymarzonej szkoły.Ustawiłam się do zdjęcia i wszystko idalnie.Przechodzi jakaś kobieta i mówi.
-Przepraszam, że przeszkodziałam z robienu zdjęcia.(po chwili-dodaje) Ewelina? to ty?
-Dzień dobry, no tak to ja.Mam dziś 18-ste urodziny.
-Dzisiaj?
-No tak, w dzień dziecka.
-Wszystkiego najlepszego.Niech Cię uściskam. (Przytulamy się, dodam, że coś wcześniej piłam :P)
-Dziękuję.Do widzienia
Zgadnijcie KTO to był? oczywiście to proste.Moja nauczycielka od matematyki. :P Ja to mam szczęście.
Potem znalazłam idealny klub,zabawa i spanie u przyjaciółki :)
W poniedziałek zaczynałam wolontariat.Najpierw rozmowa z dyrektorką.Wypytałam mnie o program czy mam jakieś doświadczenie, ale w sumie spoko.Dzieci głośne ale tego się spodziawałam trafiłam do IV grupy czyli dzieci w wieku 5 lat.Nawet fajnie było ale i tak moj ulubieniec chodzi do I grupy ma 3 latka i 7 miesięcy i 1 dnia pożegnał mnie tymi słowami "jutro musi się pani ze mną pobawić" nie dość, że jest piękny to jeszcze bardzo grzeczny :) Cały tydzień chodziłam do przedszkola.
Oceny poprawiałam już mam wszystko za sobą :D Do końca życa koniec z chemią i fizyką :D
IX czerwca miałam imprezę w domu było super xd ale ją opiszę w innym poście ze zdjęciami prezentów.Ale o jednym napiszę teraz to znaczy pokażę go :)
(bo prawie wszystkie z US związane ).
Tu kilka fotek z imprezy :)
Od dłużeszgo czasu zastanawiam się jaka jest SIŁA marzeń... czy to tylko jakieś wymysły, które są nie realne do zrealizowania? czy to coś czemu powinniśmy się w całości poświęcić.... Zdecydowanie zgadzam się z tym drugim...
Ostatnio bardzo dużo kłócę się z moją rodziną na temat usa i nie tylko ale ogólnie moich marzeń...
Zrozumiałam, że jak nie powalczę o ich spełnienie teraz albo w najbliżesz przyszłości to nigdy się nie spełnią i będę nie szęśliwa.W końcu to moje życie.Nie chce tu powiedzieć, że wszystko wiem najlepiej, bo jak nie jest ale mam prawo decydować o moi życiu. Filmik, który znalazłam na tym blogu przekonał mnie do tego. http://pilarawusa.blogspot.com/2012/06/to-jest-twoje-zycie.html
To już sama znalazłam <3
http://www.youtube.com/watch?v=P0c9oDBNG-Q&feature=g-like
http://www.youtube.com/watch?v=oamr6IYhTHE&feature=my_favorites&list=FLke9EmYhSw_W3_qcViDDUw
I lipca jadę na obóz z amerykanami.Już się nie mogę doczekać ;D Potem wolontariat w przedszkolu.
W między czasię będę chodziła na siłownię.W sierpniu chce zacząć prawko.
I weszcie najważniejsze wtedy właśnie chce zacząć szykować się do spełnienia marzeń.Tygodniowe warsztaty teatralne i lekcje śpiewu.Moja rodzinka nic o tym nie wie i mam nadzieję, że to się nie zmienii.
Bo truli by mi jaka ja to dziecinna jestem, a studia to nawet na uniwersytecie 2 wieku można zrobić.
Nie no nie przesadzajmy może trochę wcześniej się wyrobię :) Co o spełnianiu marzeń myślicie?
W niedzielę małam interview z CC wyszło mi, że jestem na upper-intermediate.To nawet dobrze :)
Dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy ale żeby Was nie zamęczyć to napiszę w następnym poście.
Buziaki :****
Eveline <3
01.06.2012 - 18-ste urodziny.Dzień, na który czekała jakieś 7 lat... Spotkałam się moimi dwoma najlepszymi przyjaciółkami :*
Byłyśmy w kinie na "Królewna Śnieżka i Łowca"- podobał mi się w sumie ten film ;) Potem poszłyśmy do amerykańskiej restauracji i było super, przez chwilę się poczułam jakbym była w jakiejś restauracji w małym miasteczku w US.
Śmiechu nie było końca.Potem, niestety tylko już z jedną koleżanką poszłyśmy na rynek.Kupiłam sobie różę (jako pamiętkę z tego dnia, bo tylko ją mogę zasłuszyć).
W sumie nie wiem ile razy przeszłam rynek, szukałyśmy fajnej imprezy ale albo nie pasowało albo trzeba było mieć dowód...W końcu siedziałyśmy na plantach i gadałyśmy.Potem zapragnełam zrobić sobie zdjęcie po PWST, jako wymarzonej szkoły.Ustawiłam się do zdjęcia i wszystko idalnie.Przechodzi jakaś kobieta i mówi.
-Przepraszam, że przeszkodziałam z robienu zdjęcia.(po chwili-dodaje) Ewelina? to ty?
-Dzień dobry, no tak to ja.Mam dziś 18-ste urodziny.
-Dzisiaj?
-No tak, w dzień dziecka.
-Wszystkiego najlepszego.Niech Cię uściskam. (Przytulamy się, dodam, że coś wcześniej piłam :P)
-Dziękuję.Do widzienia
Zgadnijcie KTO to był? oczywiście to proste.Moja nauczycielka od matematyki. :P Ja to mam szczęście.
Potem znalazłam idealny klub,zabawa i spanie u przyjaciółki :)
| Zdjęcie z klubu robione przez jakiegoś anglika, który stwierdził że sweet focie są straszne ;) |
| Nie mogłam się oprzeć :PP |
W poniedziałek zaczynałam wolontariat.Najpierw rozmowa z dyrektorką.Wypytałam mnie o program czy mam jakieś doświadczenie, ale w sumie spoko.Dzieci głośne ale tego się spodziawałam trafiłam do IV grupy czyli dzieci w wieku 5 lat.Nawet fajnie było ale i tak moj ulubieniec chodzi do I grupy ma 3 latka i 7 miesięcy i 1 dnia pożegnał mnie tymi słowami "jutro musi się pani ze mną pobawić" nie dość, że jest piękny to jeszcze bardzo grzeczny :) Cały tydzień chodziłam do przedszkola.
Oceny poprawiałam już mam wszystko za sobą :D Do końca życa koniec z chemią i fizyką :D
IX czerwca miałam imprezę w domu było super xd ale ją opiszę w innym poście ze zdjęciami prezentów.Ale o jednym napiszę teraz to znaczy pokażę go :)
(bo prawie wszystkie z US związane ).
Tu kilka fotek z imprezy :)
Od dłużeszgo czasu zastanawiam się jaka jest SIŁA marzeń... czy to tylko jakieś wymysły, które są nie realne do zrealizowania? czy to coś czemu powinniśmy się w całości poświęcić.... Zdecydowanie zgadzam się z tym drugim...
Ostatnio bardzo dużo kłócę się z moją rodziną na temat usa i nie tylko ale ogólnie moich marzeń...
Zrozumiałam, że jak nie powalczę o ich spełnienie teraz albo w najbliżesz przyszłości to nigdy się nie spełnią i będę nie szęśliwa.W końcu to moje życie.Nie chce tu powiedzieć, że wszystko wiem najlepiej, bo jak nie jest ale mam prawo decydować o moi życiu. Filmik, który znalazłam na tym blogu przekonał mnie do tego. http://pilarawusa.blogspot.com/2012/06/to-jest-twoje-zycie.html
To już sama znalazłam <3
http://www.youtube.com/watch?v=P0c9oDBNG-Q&feature=g-like
http://www.youtube.com/watch?v=oamr6IYhTHE&feature=my_favorites&list=FLke9EmYhSw_W3_qcViDDUw
I lipca jadę na obóz z amerykanami.Już się nie mogę doczekać ;D Potem wolontariat w przedszkolu.
W między czasię będę chodziła na siłownię.W sierpniu chce zacząć prawko.
I weszcie najważniejsze wtedy właśnie chce zacząć szykować się do spełnienia marzeń.Tygodniowe warsztaty teatralne i lekcje śpiewu.Moja rodzinka nic o tym nie wie i mam nadzieję, że to się nie zmienii.
Bo truli by mi jaka ja to dziecinna jestem, a studia to nawet na uniwersytecie 2 wieku można zrobić.
Nie no nie przesadzajmy może trochę wcześniej się wyrobię :) Co o spełnianiu marzeń myślicie?
W niedzielę małam interview z CC wyszło mi, że jestem na upper-intermediate.To nawet dobrze :)
Dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy ale żeby Was nie zamęczyć to napiszę w następnym poście.
Buziaki :****
Eveline <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















